Forum Forum Zjawisk Paranormalnych Strona Główna Forum Zjawisk Paranormalnych
Forum Zjawisk Paranormal
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Onkologia
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Zjawisk Paranormalnych Strona Główna -> Medycyna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Lip 25, 2008 13:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odkryte geny wydłużą życie i zatrzymają raka
Naukowcy z University of California zidentyfikowali grupę genów, która odpowiada za spowalnianie procesów starzenia się i jednocześnie zapobiega rozwojowi raka. Co prawda dopiero udało się to u robaka, nicienia z gatunku C. elegans, ale amerykańscy uczeni już próbują ustalić, czy podobne właściwości charakteryzują DNA człowieka.

To o tyle prawdopodobne, że wiele genów nicieni ma swoje odpowiedniki u ludzi. „Leki, które naśladują efekty działania owych genów, mogą wydłużyć życie i zapobiec pojawieniu się nowotworów” – na łamach pisma naukowego „Nature Genetics” przekonują autorzy pracy, biolog Cynthia Kenyon z University of California i świeżo upieczona absolwentka tej uczelni Julie Pinkston-Gosse. Mają one również nadzieję, że badania pozwolą na lepsze zrozumienie procesów starzenia się i rozwoju chorób nowotworowych.

Pierwszej już kilka lat temu udało się udowodnić, że zmiana w jednym genie daf–2 dwukrotnie wydłuża życie nicienia. Artykuł w „Nature Genetics” jest owocem kolejnych prac na ten temat. Tym razem udało się przebadać działanie 734 genów. Okazało się, że 29 z nich nie tylko stymuluje rozwój guza, ale jednocześnie potrafi ten proces zatrzymać. Niektóre z nich powodują namnażanie się komórek, podczas gdy inne wprost przeciwnie – inicjują ich samobójstwo, apoptozę. Około połowy genów odpowiada jednocześnie za proces starzenia się.

– Ustaliliśmy, że te spośród nich, które stymulują rozwój nowotworu, przyspieszają również starzenie się – tłumaczy Cynthia Kenyon. – Z kolei geny zapobiegające rozwojowi nowotworu wydłużają życie nicienia. Ludzie posiadają wersje wielu z nich. Dlatego naukowcy mają nadzieję, że wyniki ich badań pozwolą w przyszłości na stworzenie nowoczesnych terapii. Ich celem będzie nie tylko wydłużenie życia człowieka. Dzięki nim będziemy jednocześnie mogli dłużej cieszyć się młodością i zdrowiem – w tym wolnością od chorób nowotworowych.
Wraz z rozwojem badań genetycznych trwają poszukiwania mechanizmu, dzięki uruchomieniu którego uda się zachować ludziom młodość.
Źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Lip 25, 2008 13:49    Temat postu:

Powrót do góry
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Lip 25, 2008 13:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polska : wędliny z substancjami antyrakowymi
Już za dwa, trzy miesiące, jak zapowiadają naukowcy z Politechniki Gdańskie (PG), na rynku mają pojawić się wędliny zawierające antyrakowe substancje pochodzące z kapusty.
"Kapusta jest fenomenalnym warzywem, zawiera komplet substancji, które w różny sposób chronią ludzki organizm przed skutkami skażonego środowiska" - wyjaśnia dr Agnieszka Bartoszek z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej.
Dodała, że pomysł wprowadzenia przyjaznych związków z kapusty do produktów spożywczych narodził się dość anegdotycznie.
Chodziło o tradycyjnego schabowego z kapustą. Zastanawiano się czy jego popularność w Polsce wiąże się tylko z łatwością i powszechnością hodowli w Polsce trzody chlewnej i uprawy kapusty, czy też ma to jakieś "głębsze" podstawy. Jak podkreśliła Agnieszka Bartoszek: "Już pierwsze wyniki rzuciły mnie na kolana".
"Kapusta działa na różnych poziomach, nie dopuszczając do naszego organizmu (niebezpiecznych związków), wspomagając obronę własną organizmu i wzmacniając te mechanizmy, które naprawiają już powstałe uszkodzenia. Na wszystkich tych poziomach kapusta działa" - podkreśliła dr Bartoszek.
Naukowcy z PG początkowo myśleli o produktach garmażeryjnych, dopiero po nawiązaniu współpracy z jednym z pomorskich zakładów mięsnych okazało się, że możliwa jest produkcja wędlin z kapustą.
"Efektem tej współpracy są wędliny, które są wzbogacone w antyrakotwórcze składniki kapusty" - powiedziała dr Bartoszak.
Podkreśliła, że kapusta jest "wymagająca technologicznie" i "nie da się byle czego zmieszać z kapustą". W sklepach dostępne mają być parówki, kiełbaski typu "frankfurterki" czy kiełbasa krakowska. Reporter PAP miał okazję spróbować tych wędlin i okazało się, że nie mają one wiele wspólnego z kapustą - smakują tak jak tradycyjne wyroby wędliniarskie.
Kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego i Diagnostyki Laboratoryjnej Akademii Medycznej w Gdańsku (AMG) prof. Wiesława Łysiak Szydłowska nieco sceptycznie podchodzi do pomysłu umieszczania cennych związków z kapusty akurat w parówkach, do produkcji których zazwyczaj używane jest mięso gorszego rodzaju i które są jednym z najbardziej tłustych produktów dostępnych na rynku.
Profesor zaznacza, że udowodnione jest, na podstawie badań epidemiologicznych "prozdrowotne" działanie wielu elementów diety z tzw. żywności funkcjonalnej. Na przykład w populacjach, które jedzą dużo błonnika, zauważalna jest mniejsza częstotliwość występowania nowotworów jelita grubego zaś w populacjach, które spożywają więcej soli - kobiety rzadziej zapadają na nowotwory piersi. Profesor przytoczyła też wyniki badań francuskich naukowców, z których wynika, że kobiety, w których diecie było dużo czosnku, rzadziej chorowały na nowotwory piersi.
"W tradycyjnej polskiej diecie, takimi 'dobrymi' elementami są różnego rodzaju kiszonki, dostarczające bakterii kwasu mlekowego, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego" - zaznaczyła prof. Wiesława Łysiak Szydłowska.
Profesor przypomniała jednocześnie, że niezastąpione w diecie są świeże owoce i warzywa, gdyż w nich jest najwięcej cennych składników oraz ich wchłanianie jest najprostsze.
"Daleka jestem od sugerowania, że kto będzie jadł te wędliny, nie zachoruje na raka - powiedziała profesor. - Na pewno nie zmniejszymy ryzyka zachorowania na nowotwór nie eliminując z życia zachowań sprzyjających jego rozwojowi, np. palenia tytoniu".
Tradycyjna polska dieta sprzyja naszemu zdrowiu, jednak mowa tu o diecie sprzed II wojny światowej.
"Zazwyczaj pamiętamy jak nas karmiły mamy i babcie. Ale to był okres powojenny, kiedy wszystko było osiągane z trudem i podstawę diety stanowił kotlet schabowy i kaszanka smażona oraz bigosy, do których się dodawało resztki z tygodnia, a więc na pewno nie było to zdrowy sposób odżywiania się" - powiedziała prof. Wiesława Łysiak Szydłowska.
Kiedy jednak sięgnie się do "starszej" polskiej kuchni, znaleźć można tam wiele składników służących naszemu zdrowiu np. kasze, owoce leśne, produkty kiszone a przede wszystkim zupy jarzynowe, których bogactwo ograniczone jest jedynie wyobraźnią osoby przyrządzającej. Takiej zupy można zjeść dużo bez obawy o nadmierny przyrost tkanki tłuszczowej a jednocześnie dostarczyć organizmowi wielu cennych składników.
"Jeśli chodzi o kapustę i inne zdrowe składniki tradycyjnej polskiej diety to polecam i preferuję gołąbki z kaszą gryczaną oraz rozmaite surówki z kiszonej bądź świeżej kapusty" - podkreśliła prof. Wiesława Łysiak Szydłowska.
Źródło : PAP/Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Sie 01, 2008 12:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiązka protonów precyzyjnie trafi w nowotwór

www.proton-therapy.org
The National Association for Proton Therapy (NAPT), Proton Beam Therapy, Protons and Prostate Cancer. Amerykańska strona o terapii protonowej.

Urządzenia do terapii protonowej znane są od 1969 roku, a w medycynie stosuje się je od lat 90. Dziś na całym świecie działa zaledwie 40 ośrodków leczenia ta metodą. Metoda wykorzystuje protony z jąder wodoru. Wiązka kierowana jest precyzyjnie na chore miejsce. Zaleta metody jest to, że przechodząc przez tkanki ciała, wytrąca mało energii, więc nie uszkadza zdrowych komórek. Najsilniejsze uderzenie wiązka protonowa oddaje na końcu trasy, niszcząc guzy. Metodę stosuje się w leczeniu nowotworów wrażliwych na promieniowanie. Bardzo wysoką efektywność w granicach 95-98 % daje w leczeniu raka gałki ocznej. Terapia protonowa jest w Polsce nieodstępna. Leczenie jst bardzo kosztowne (ok. 25 tys dolarów na osobę). źródło : Rzeczpospolita.
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Sie 01, 2008 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Organizm chorego sam zabije nowotwór

Mechanizm, który pozwoli tworzyć szczepionki przeciw różnym rodzajom raka, odkryli brytyjscy uczeni.
W jaki sposób nauczyć układ odpornościowy rozpoznawania komórek raka? Specjaliści z londyńskiego laboratorium Cancer Research UK postanowili wykorzystać do tego celu naturalny układ obronny ludzkiego organizmu. Ich zdaniem pozwoli to nie tylko na walkę z nowotworami, ale również z AIDS/HIV i malarią. Wyniki prac brytyjskich specjalistów publikuje "Journal of Clinical Investigation".
Zespół pod kierunkiem dr. Caetano Reis e Sousa użył tzw. komórek dendrytycznych odgrywających kluczową rolę w uruchamianiu układu odpornościowego.
– Szczepionki działają przez aktywizację komórek układu odpornościowego, tzw. limfocytów T, które atakują potencjalnie niebezpieczne obce cząsteczki – mówi dr Reis e Sousa. – Komórki dendrytyczne są posłańcami informującymi, co dokładnie należy zaatakować.
Od chwili odkrycia komórek dendrytycznych w 1973 roku naukowcy pracują nad sposobami wykorzystania ich możliwości do uaktywniania mechanizmów obronnych pacjenta. – Udało nam się znaleźć białko w tych komórkach, tzw. DNGR 1, które można wykorzystać do tworzenia szczepionek. Wystarczy, że szczepionka zaniesie próbkę niebezpiecznej cząsteczki do takiej komórki i przyłączy się do DNGR1, a komórka przekaże dalej limfocytom, co należy zaatakować – wyjaśnia naukowiec.
Badacze z Cancer Research UK tłumaczą, że obecnie można mówić o dwóch typach szczepionek przeciwnowotworowych. Pierwsza grupa zapobiega występowaniu raka, druga natomiast leczy nowotwory. Szczepionka wykorzystująca komórki dendrytyczne należy do tej drugiej kategorii. W tej samej grupie są np. najczęściej dziś stosowane terapeutyczne szczepionki przeciw nowotworowi skóry – czerniakowi złośliwemu.
Aby taka szczepionka zadziałała, musi zawierać kopię cząsteczki charakterystycznej dla komórek nowotworowych. Ta część "mówi", co organizm powinien zaatakować ("uczy" limfocyty, kto jest wrogiem). Druga część to tzw. adjuwant wzmacniający działanie preparatu.
Zaprzęgnięcie komórek dendrytycznych do walki z rakiem niesie wiele korzyści. Po pierwsze – z chorobą walczy sam organizm pacjenta, szkodliwe efekty uboczne działania leków przeciwnowotworowych są zatem zredukowane do minimum. Po drugie – ta metoda umożliwia precyzyjne zwalczanie guzów oraz najmniejszych nawet przerzutów, pojedynczych komórek raka.
– To fantastyczne odkrycie pokazuje, jak rozwój immunologii wpływa na prace nad szczepionkami przeciw różnym rodzajom nowotworów – mówi dr Richard Treisman, szef Cancer Research UK.
Źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Sie 01, 2008 12:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przez geny do raka

Coraz więcej wiemy o roli genów w rozwoju nowotworów i potrafimy to wykorzystywać - mówiono na największym na świecie zjeździe onkologów.
Prof. Cezary Szczylik, od 1993 r. kieruje warszawską Kliniką Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego WAM Geny, geny, geny - poświęcono im setki prac, prezentacji i wykładów podczas zakończonego wczoraj w Chicago zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO), który gromadzi co roku ponad 30 tys. naukowców i lekarzy. To właśnie geny mają się stać główną bronią w walce z nowotworami. One decydują o tym, kto zachoruje, czy choroba przebiegnie łagodnie, czy z komplikacjami lub nawrotami, wreszcie, czy nasza terapia w ogóle zadziała.

Mój osobisty nowotwór
Coraz więcej wiemy o prawdziwej istocie nowotworów - że w przypadku prawie każdego z nich można wyróżnić wiele rodzajów i podtypów, zależnie od tego, jakie białka znajdują się na powierzchni rakowych komórek, jakie enzymy odgrywają kluczową rolę w ich rozwoju. Wraz z tą wiedzą pojawiły się nowe pomysły na walkę z rakiem. Dawno minęły czasy, kiedy tkankę rakową po prostu się wycinało, a chorego ewentualnie jeszcze naświetlało i poddawało chemioterapii.

Największą nadzieją są ostatnio tzw. terapie celowane. Nie działają już jak w przypadku klasycznej chemioterapii na cały organizm, ale atakują konkretne białko lub enzym, które nam szkodzą. Początkowo sądzono, że sprawa będzie prosta - celujemy np. w raka piersi i po kłopocie. Dziś wiemy już, że tak łatwo nie będzie.

Po pierwsze, rak jest bardzo zindywidualizowany i praktycznie u każdego chorego przebiega trochę inaczej, a poszczególne typy nowotworów wymagają odmiennych terapii celowanych. Jakby tego było mało, pacjenci z identycznymi nowotworami mogą zupełnie różnie reagować na tę samą terapię. Naukowcy są zdania, że odpowiadają za to właśnie geny i pilnie starają się odkryć, które z nich.

Autorami jednego z najważniejszych doniesień na konferencji byli naukowcy ze szpitala uniwersyteckiego w Leuven (Belgia). Opisali działanie genu KRAS, który najprawdopodobniej może decydować o powodzeniu terapii celowanej w raka jelita grubego (liczba jego ofiar rośnie w zastraszającym tempie na całym świecie, również w Polsce). Nosicielami zmutowanego genu KRAS jest ok. 45 proc. chorych na raka jelita grubego, reszta posiada jego prawidłową kopię. W eksperymencie Belgów udział wzięło prawie 600 chorych. Wszystkich poddano tradycyjnej chemioterapii, a połowie z nich podano dodatkowo cetuximab - jeden z leków celowanych.

Okazało się, że środek jest skuteczny tylko u nosicieli prawidłowej kopii KRAS - u 60 proc. z nich guz zmniejszył się o połowę. Podobny efekt zaobserwowano jedynie u 43 proc. nosicieli prawidłowego genu, którzy zostali poddani tradycyjnej chemioterapii. Tymczasem u nosicieli zmutowanego genu KRAS nie było różnicy w skuteczności obu wersji terapii - z cetuximabem czy bez niego.

Podobne prawidłowości dostrzegli naukowcy testujący eksperymentalną szczepionkę MAGE-A3 zaprezentowaną w zeszłym roku. Pobudza ona układ odpornościowy do niszczenia komórek czerniaka złośliwego i raka płuca. Na konferencji poinformowano, że w przypadku obu chorób udało się opracować profil genetyczny pacjentów, u których szczepionka jest najskuteczniejsza. Wyniki ma jeszcze potwierdzić program badawczy MAGRIT z udziałem 2,3 tys. osób - największy w historii walki z rakiem płuca.

Polacy potrafią
Polskim akcentem na tegorocznym kongresie była prezentacja dr Renaty Duchnowskiej z Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Wraz z kolegami z kilku innych ośrodków (Białegostoku, Gdańska, Opola, Szczecina i Lublina) udało jej się znaleźć grupę 13 genów, które znacznie zwiększają ryzyko wczesnych przerzutów do mózgu u pacjentek z rakiem piersi. Jest to jedna z najczęstszych i najgroźniejszych komplikacji tej choroby. - Najbardziej zagrożone chore będziemy mogli objąć ściślejszą kontrolą, co umożliwi wcześniejsze wykrycie ewentualnych przerzutów - mówi "Gazecie" dr Duchnowska. - Jeśli nasze wyniki potwierdzimy na większej grupie pacjentek, to być może będziemy stosować też profilaktyczne naświetlania głowy - wyjaśnia badaczka.

- To odkrycie poszerza naszą wiedzę o samym mechanizmie rozwoju nowotworów - komentuje dla "Gazety" prof. Cezary Szczylik kierujący Kliniką Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego. - Okazuje się, że nie jest on jednoznacznie zaprogramowany od samego początku. To dynamiczny i ciągle zmieniający się proces - wpierw gdzieś zainicjowany, a potem toczący się jak lawina, w trakcie którego dołączają się kolejne geny decydujące o dalszym przebiegu choroby.

Polskie odkrycie spotkało się z uznaniem organizatorów kongresu - dr Duchnowska otrzymała prestiżową nagrodę Merit Award.

Laureatem tej nagrody został również dr Marcin Skrzypski z Kliniki Onkologii i Radioterapii Akademii Medycznej w Gdańsku (obydwa wyróżnienia były pierwszymi Merit Awards, jakie w ponad 40-letniej historii kongresu ASCO trafiły w ręce Polaków!).

Zespół dr. Skrzypskiego wykrył kombinację trzech genów, które u chorych cierpiących na tzw. niedrobnokomórkowego raka płuc (to ponad 80 proc. wszystkich guzów płuca) znacznie zwiększają ryzyko pojawienia się przerzutów do odległych miejsc ciała.

Jakie jest praktycznie znaczenie tego odkrycia? Obecnie tylko ci pacjenci, u których nowotwór jest już zaawansowany, po usunięciu guza są poddawani pooperacyjnej chemioterapii. - Te zalecenia nie uwzględniają jednak indywidualnych cech każdego chorego. W efekcie może się zdarzyć, że chemioterapii nie otrzymają wszyscy chorzy, którzy powinni, a część spośród tych, którzy ją biorą, nie odnosi z niej żadnej korzyści - tłumaczy dr Skrzypski. - Dzięki odkryciu kombinacji genów, które zwiększają ryzyko przerzutów, będziemy wiedzieli, których chorych trzeba kierować na chemioterapię. Niezależnie od tego, czy raka wykryto u nich bardzo wcześnie, czy w zaawansowanym stadium.

- Chemioterapia to dla organizmu poważne obciążenie, więc lepiej nie stosować jej na ślepo - podsumowuje dr Skrzypski.

Kwas na raka piersi
Znamy sposób na zmniejszenie ryzyka nawrotu raka piersi - ogłosili na kongresie naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu kierowani przez dr. Michaela Gnanta. Przez 60 miesięcy obserwowali ponad 1,8 tys. kobiet, u których raka piersi rozpoznano w stosunkowo wczesnym stadium. Po usunięciu guza pacjentki kierowano na standardową terapię mającą ochronić je przed nawrotem choroby. Jednak połowie z nich dodatkowo zalecono zażywanie kwasu zoledronowego - leku stosowanego w przypadku przerzutów do kości (również w Polsce), a ostatnio zarejestrowanego w USA również do leczenia osteoporozy.

Po pięciu latach okazało się, że u pacjentek zażywających kwas zoledronowy ryzyko nawrotu raka piersi było znacząco mniejsze.

Badania dotyczyły młodych kobiet - jeszcze przed przejściem menopauzy. Co ważne, lek nie jest uciążliwy w stosowaniu - wystarczy go zażyć tylko dwa razy do roku.
źródło: Gazeta Wyborcza
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Sie 01, 2008 12:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pies może węchem wykrywać nowotwory

Sześcioletnia suczka Hanna jest prawdopodobnie pierwszym psem na świecie, który nosem wyczuwa raka jajnika
Guzy nowotworowe wydzielają specyficzny zapach. Do tego wniosku doszedł György Horvath, profesor onkologii ginekologicznej przy uniwersyteckim szpitalu Sahlgrenska w Göteborgu.
Co roku 1000 Szwedek dostaje diagnozę: rak jajników. Siedem na dziesięć kobiet dowiaduje się o tym za późno. Co roku umiera z tego powodu ok. 500 chorych.
Odkrycie może się przyczynić do tego, że rak jajników będzie rozpoznawalny we wcześniejszym stadium niż dotychczas.
Onkolog György Horvath trenował cierpliwie przez rok swojego psa, by ten nauczył się rozróżniać węchem rakowe komórki jajników od zdrowych tkanek. Poddawał zwierzę seriom testów. Pies musiał obwąchać 100 pudełeczek. Tylko w 20 spośród nich umieszczono tkanki pacjentek, które mają raka jajników w różnych stadiach. W pozostałych 80 pudełkach znajdowały się tkanki tłuszczowe lub pobrane z przewodu pokarmowego zdrowych osób.
Testy oceniał arbiter specjalizujący się w trenowaniu psów w odnajdywaniu narkotyków. Ani on, ani osoba prowadząca psa nie wiedzieli, w których pudełeczkach kryją się nowotworowe komórki.
Skrobaniem łapą po wieczku pudełka suczka sygnalizowała, gdzie są chore tkanki.
Odnalazła wszystkie komórki rakowe, ale zaznaczyła błędnie dwa pudełeczka ze zdrowymi komórkami.
– Kiedy zdrowe komórki stają się rakowymi, wydzielają jakąś formę zapachu. Ale skąd on pochodzi, nie wiemy – konstatuje Horvath.
Z jego badań wynika, że nie wszystkie nowotwory mają ten sam zapach. Każdy jego rodzaj wydziela zapach specyficzny. Naukowiec przetestował, czy suczka reaguje na nowotwory macicy, szyjki macicy i pochwy. Tych woni jednak Hanna nie wyczuwała, bo została nauczona rozpoznawać jedynie raka jajników.
Testy oceniał arbiter specjalizujący się w trenowaniu psów szukających narkotyków
Następnym etapem badań Horvatha była próba wskazania nowotworów na podstawie osocza krwi. W siedmiu testach Hanna wywąchała krew pochodzącą od chorych na raka pacjentów. To oznacza, że prawdopodobnie ta sama substancja znajduje się we krwi co w tkance zaatakowanej nowotworem.Hipotezę, że różne postacie raka wydzielają specyficzne substancje chemiczne („zapachy”), potwierdziły już kilka lat temu amerykańskie i brytyjskie eksperymenty.
W brytyjskich badaniach naukowcy trenowali psy, by rozpoznawały zapach moczu osoby cierpiącej na raka pęcherza moczowego. Wcześniejsze studia jednak nie wykazały, że cząsteczki chemiczne wywodzą się bezpośrednio z guza.
György Horvath planuje współpracę z fizykami, by móc rozwinąć technikę sztucznych nosów, która może konkurować z czułym narządem węchu psa.– Nie wyobrażam sobie, by psy biegały w przychodni u ginekologa – mówi ze śmiechem Horvath.
Źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Paź 10, 2008 11:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Minimagnes na raka

W walce z nowotworami uczeni znajdują coraz więcej zastosowań dla nanocząstek. Nowy pomysł to nanomagnesy zabijające komórki rakowe .
Magnesy wielkości milionowej części milimetra można łatwo wprowadzić do otoczenia tkanek nowotworowych. Poddanie ich działaniu pola magnetycznego powoduje rozgrzanie nanocząstki. To prowadzi do rozbicia komórek raka, pozostawiając zdrowe nietknięte.
Badania przeprowadziła firma MagForce Nanotechnologies z Berlina.

źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Paź 10, 2008 11:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bliżej szczepionki na raka piersi
Nowy preparat niszczy komórki rakowe u myszy. Amerykańscy naukowcy twierdzą, że można go stosować również u kobiet
Gdyby udało się wyprodukować szczepionkę przeciw rakowi piersi, byłby to przełom w walce z jedną z najczęściej występujących chorób nowotworowych. Badacze z Wayne State University skoncentrowali się na przypadkach z podwyższoną aktywnością receptora HER2. Taki rodzaj raka u ludzi jest bardziej agresywny. Występuje u 20 – 30 proc. pań.
Lekarze dysponują obecnie tzw. terapią celowaną przeciw temu rodzajowi nowotworu (to trastuzumab znany pod nazwą handlową herceptyna), jednak nie zawsze jest ona skuteczna. Ponadto szczepionka pozwoliłaby chronić kobiety, które jeszcze nie zachorowały.
Przetestowana na zwierzętach szczepionka zawiera geny niezbędne do wytwarzania receptorów HER2 oraz substancję aktywującą układ odpornościowy. Aby sprawdzić jej działanie, naukowcy przeszczepili komórki nowotworowe zwierzętom. Guzy z komórek HER2 dodatnich zostały w całości zniszczone. Nie zanotowano poważniejszych efektów ubocznych.
– Odpowiedź immunologiczna była naprawdę potężna. Zniszczone zostały zarówno komórki, na które działają obecne stosowane terapie, jak i te, które stały się już na nie odporne – mówi kierujący badaniami Wei-Zen Weu. – To może być nadzieja dla kobiet, których choroba stała się odporna na stosowane dziś leki.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 11:12    Temat postu: Złe komórki macierzyste, czyli ile jest raka w raku Odpowiedz z cytatem

Źródłem choroby nie musi być każda komórka nowotworowa, ale pewien jej typ. Pytanie, na ile jest on powszechny
Komórki macierzyste potrafią nie tylko leczyć, ale również zabijać. Taką zdolność posiada charakterystyczny ich rodzaj: komórki rakowe. Wykryto je po raz pierwszy w 1997 roku w białaczce. Następnie udało się je zidentyfikować w nowotworze prostaty, piersi i jelita. Naukowcy uznali, że są źródłem rozwoju choroby i jej złośliwości. To rakowe komórki macierzyste miały odpowiadać za tworzenie się i rozprzestrzenianie guzów. Pojawiła się więc teoria, że ich unicestwienie może się okazać najskuteczniejszą metodą walki z rakiem. Tym bardziej że jest ich w guzach stosunkowo niewiele. Po co zabijać wszystkie rakowe komórki w organizmie chorego, kiedy można zniszczyć tylko małą ich część. Z nowatorską terapią wiązano duże nadzieje.
Niestety, okazało się, że nie jest tak doskonała, jak to się dotychczas wydawało. Dowiodły tego badania przeprowadzone przez uczonych z Univeristy of Michigan pracujących pod kierownictwem Seana Morrisona. Donosi o nich najnowsze wydanie „Nature”.
Amerykańscy naukowcy skupili się na badaniu czerniaka, jednej z najbardziej śmiertelnych odmian nowotworu skóry. Rocznie zabija ona ponad 8 tys. mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Swój eksperyment przeprowadzili na myszach. Polegał on na wszczepianiu zwierzętom rakowych komórek pochodzących od 12 pacjentów.
Do tej pory uczeni szacowali, że zaledwie jedna na milion komórek czerniaka ma zdolności podobne do komórek macierzystych. Co oznacza, że może rozprzestrzeniać się po organizmie, skutkując rozwojem nowych guzów. Po ulepszeniu laboratoryjnych testów, które stały się tym samym bardziej czułe, okazało się, jak bardzo naukowcy się mylili.
Aż jedna czwarta wszystkich komórek czerniaka wszczepionych myszom zaowocowała rozwojem guzów. A to oznacza, że rakowe komórki macierzyste w przypadku tego typu nowotworu nie występują rzadko. Wprost przeciwnie, są powszechne.
– Nasze badania sugerują, że może nie istnieć możliwość leczenia czerniaka polegająca na walce z wybraną małą liczbą jego komórek – mówi Sean Morrison. Podobna zależność może dotyczyć także innych typów nowotworów. Co nie znaczy, że idea terapii z użyciem rakowych komórek macierzystych nie będzie w ogóle stosowana.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 07:29    Temat postu: Wszystkie geny białaczki! Odpowiedz z cytatem

Przełom w onkologii. Pierwszy raz udało się odszyfrować cały genom pacjenta chorego na nowotwór – ostrą białaczkę szpikową. To nowa era w badaniach nad rakiem – zgodnie uważają naukowcy
Badacze porównali genetyczny zapis z komórek zdrowych i tych zmutowanych, rakowych. Poszukiwali różnic w DNA, które odpowiadają za rozwój choroby. To pierwsze tego typu osiągnięcie jest dziełem specjalistów z Centrum Sekwencjonowania Genomu oraz Centrum Badań nad Rakiem Washington University.
– Przeprowadzenie badań genomu ludzkiego nowotworu i porównanie go z genomem normalnej, zdrowej tkanki tego samego pacjenta to prawdziwy kamień milowy w onkologii – uważa dr Francis Collins, który przewodniczył słynnym badaniom ludzkiego DNA w ramach Human Genome Project. – W przeszłości naukowcy, aby znaleźć źródło zachorowania, szukali „pod latarnią”, ale teraz zespół z Washington University zapalił światła na całej ulicy. To wydarzenie otwiera całkiem nową erę w badaniach raka. Będzie miało znaczenie dla diagnozy, profilaktyki i leczenia – uważa słynny naukowiec.
– Nikt wcześniej nie sekwencjonował całego genomu jednej osoby, poszukując wszystkich mutacji odpowiedzialnych za zachorowanie tego konkretnego pacjenta – wyjaśnia hematolog dr Timothy Ley, jeden z głównych autorów badań, których wyniki publikuje dzisiejsze „Nature”. – Nie wiedzieliśmy, co znajdziemy, ale czuliśmy, że odpowiedź, dlaczego ta osoba choruje, musi kryć się w DNA.

Dziesięć mutacji
Naukowcy skupili się na badaniu pacjentki cierpiącej na ostrą białaczkę szpikową. Rozwija się ona na skutek nabytego podczas życia (nie dziedzicznego) uszkodzenia genów komórek w szpiku kostnym. To poważna choroba – nawet amerykańskie dane mówią o wyleczalności na poziomie 21 proc.
Badacze porównali DNA komórek rakowych oraz tych zdrowych, co pozwoliło na ustalenie, które zmiany odpowiadają za chorobę. Pomysł wydaje się banalny. Nikt jednak dotąd tego nie zrobił, bowiem nie dysponowaliśmy techniką umożliwiającą szybką i tanią analizę ogromnych porcji DNA.
Dawczynią materiału genetycznego była kobieta po 50. Komórki skóry oraz szpiku pobrano od niej jeszcze przed rozpoczęciem leczenia – podawanie silnej chemioterapii jeszcze bardziej uszkodziłoby DNA.
Naukowcy zidentyfikowali zaledwie dziesięć mutacji genów, które – jak się dziś wydaje – mają związek z zachorowaniem na białaczkę. Wszystkie zbadane komórki rakowe zawierały co najmniej dziewięć odkrytych mutacji genetycznych. Osiem spośród zidentyfikowanych to zupełna nowość – nigdy wcześniej nie kojarzono ich z rakiem. Aby znaleźć te kilka mutacji, naukowcy musieli szczegółowo przeanalizować znaczenie aż 60 tys. zmian w całym DNA kobiety.
To pierwsze takie badania. Dotąd nie dysponowaliśmy techniką pozwalającą na szybkie analizowanie dużych porcji DNA
Okazało się też, że kolejne zmiany następowały niejednocześnie. Pierwsza mutacja oznaczała dla pacjentki zwiększenie podatności na tę chorobę, a każda kolejna zwiększała ryzyko. Ostatnia z tych zmian (wykryto ją tylko w części rakowych komórek) odpowiadała zaś za zaostrzony przebieg białaczki.

Co będziemy z tego mieli
– Rozszyfrowanie raka na poziomie całego genomu, co stało się możliwe dzięki nowym technikom badania DNA, to fundament dla lepszych metod diagnozowania i leczenia tej choroby – zapewnia dr Richard Wilson z Centrum Sekwencjonowania Genomu.
Czy rzeczywiście? Na razie badaczom udało się wskazać, za co mogą odpowiadać mutacje genetyczne charakterystyczne dla tej konkretnej pacjentki. Na przykład: trzy mutacje uszkadzały geny normalnie odpowiedzialne za hamowanie wzrostu guzów. Cztery inne decydują z kolei o szybkości i agresywności nowotworu. Jedna zaś może odpowiadać za nieśmiertelność komórek i jest zbliżona do funkcjonowania genów w zarodkowych komórkach macierzystych. Ostatnia odkryta wariacja może wpływać na transport substancji do wnętrza komórek, co zapewne decydowało o lekooporności białaczki w tym konkretnym przypadku.
Przedstawione właśnie wyniki kryją w sobie jednak niepokojące elementy. Naukowcy sprawdzili, czy odkryte właśnie mutacje występują u innych pacjentów i mogą również u nich decydować o rozwoju choroby. Żaden spośród 187 chorych na białaczkę nie miał jednak tych wariantów genów. Rak jest zatem bardziej skomplikowany, niż przypuszczaliśmy.
– Właśnie takie badania są potrzebne do zrozumienia genetycznych podstaw raka i opracowania terapii celowanych – mówi dr Brian Druker, którego badania przyczyniły się do opracowania słynnego leku przeciw białaczce o nazwie Glivec. – Tych mutacji nikt nie przewidział, ale ich wyjątkowość u tej pacjentki daje nam obraz złożoności choroby. Co prawda nie daje nam to teraz sposobu, aby lepiej leczyć pacjentów, ale jest to jednak pierwszy krok w dobrym kierunku.
Niestety, kobieta, której DNA badano, nie skorzysta z osiągnięć medycyny, które sama umożliwiła. Rak ją pokonał.
źródło:Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Czw Kwi 02, 2009 11:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lek na raka dobry do przeszczepów.

Preparat używany w leczeniu nowotworów zapobiega odrzuceniu przeszczepionych organów. To bortezomib, wykorzystywany w walce ze szpiczakiem mnogim. Stosując go po transplantacji, udało sie uratować życie sześćiu pacjentów z przesczepionymi nerkami, u których inne środki blokujące odrzucene organów przestały działać.
Wyniki publikuje pismo "Transplantation".
źrdódło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Wto Maj 05, 2009 08:44    Temat postu: Ziołowy lek ochroni trzustkę Odpowiedz z cytatem

Jest nadzieja na skuteczną terapię nowotworów trzustki. Testy nowych leków mogą rozpocząć się już za półtora roku – mówią naukowcy na trwającej właśnie konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Rakiem.
Rak trzustki to wyjątkowo podstępna i niebezpieczna choroba. Nawet gdy jest wykryty w bardzo wczesnej fazie, szansa wyleczenia jest niewielka – sięga około 30 proc. Średnie przeżycie w okresie pięciu lat pacjentów z tym nowotworem to zaledwie 2 – 3 proc. Dziś diagnoza: rak trzustki, to niestety wyrok.
– Brakuje nam skutecznych metod leczenia. Największe szanse daje wcześnie wykonana operacja, ale nawet w tym przypadku rak może wrócić i dać przerzuty – mówi Sue Ballard z Pancreatic Cancer UK.
Nowotwór trzustki stanie się chorobą, którą będziemy mogli kontrolować – obiecują lekarze pracujący nad nowymi lekami
W Polsce zachorowania na raka trzustki to ok. 3 proc. wszystkich zarejestrowanych nowotworów złośliwych. Wydaje się, że to niewiele, że to stosunkowo rzadko występująca choroba. Jednak zapada na nią ok. 4 tys. Polaków rocznie, a w kategorii zabójców rak trzustki zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce.

Czarnuszka na raka
To między innymi skutek braku skutecznych metod walki z tą chorobą. W przypadku raka trzustki arsenał lekarzy onkologów jest bardzo ograniczony. Stosuje się przede wszystkim operację chirurgiczną (tzw. operacja Whipple’a) – zabieg bardzo skomplikowany i obarczony dość dużym ryzykiem. Później wykorzystuje się chemioterapię spowalniającą chorobę.
Nadzieję dają jednak wyniki badań prezentowane podczas trwającego właśnie corocznego zjazdu Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań na Rakiem (AACR) w Denver. Przedstawiono tam rezultaty testów preparatów, które skutecznie hamują rozwój raka trzustki.
Najbardziej zaskakujące są badania dr Hwydy Arafat z Thomas Jefferson University, która uważa, iż można do tego celu wykorzystać lek pochodzenia ziołowego. Substancja zawarta w roślinie o nazwie czarnuszka (czarny kminek) ma działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.
Olej z czarnuszki wykorzystywany jest w tradycyjnej medycynie Bliskiego Wschodu. Najnowsze badania potwierdzają, że substancje w nim zawarte mają rzeczywiście działanie lecznicze.
Zespół dr Arafat już wcześniej sprawdził, że preparat jest skuteczny w przypadku raka prostaty i jelita grubego. Teraz wykonano badania z komórkami raka trzustki. Podczas zjazdu AACR dr Arafat przedstawiła rezultaty eksperymentów na myszach. W 67 proc. przypadków guzy „znacząco się zmniejszyły”. Zmalały również objawy zapalenia tego organu.
– Z tego preparatu mogą skorzystać nie tylko pacjenci z zapaleniem trzustki – twierdzi dr Hwyda Arafat. – Również inne grupy chorych, na przykład osoby obciążone ryzykiem wystąpienia lub nawrotu raka, członkowie rodzin, w których taki rak występował, a także pacjenci po zabiegach chirurgicznych. Co najważniejsze, preparat jest bezpieczny i był wykorzystywany przez tysiące lat bez efektów ubocznych – mówi badaczka.

Myszy wyzdrowiały. Kiedy ludzie?
Jeszcze lepsze rezultaty daje inny eksperymentalny lek na raka trzustki – AMG 479. Testy laboratoryjne świadczą, że ma on 80-proc. skuteczność w hamowaniu rozwoju choroby. – W połączeniu ze starszym lekiem (gemcitabina) działa jeszcze lepiej – zapewnia dr Pedro Beltran pracujący dla amerykańskiego producenta leków Amgen. Firma testowała preparat na myszach. Badania z udziałem ludzi trwają, nie są jednak jeszcze znane ich dokładne wyniki.
– Te wyniki jasno dowodzą, że nasz preparat jest dobrym kandydatem na lek przeciw rakowi trzustki. Albo jako samodzielna terapia, albo w połączeniu z inną – przekonuje dr Beltran.
Podczas zjazdu amerykańskich onkologów prezentowany był również kolejny podobnie działający preparat – tigatuzumab. Zdaniem dr. Rajesha Kumara z Johns Hopkins University, połączenie go z obecnie wykorzystywanymi lekami pozwala myśleć o całkowitym wyleczeniu. Badania również prowadzono na zwierzętach. Gdy myszom podano tigatuzumab i gemcitabinę, czas życia bez nawrotu choroby wydłużył się dwukrotnie.
– To odkrycie może zmienić sposób, w jaki leczymy raka trzustki – zapewniał dr Kumar. – Nowotwór trzustki stanie się chorobą przewlekłą, którą będziemy umieć kontrolować.

Nadzieja na 18 miesięcy
To samo mówią specjaliści z brytyjskiego Cancer Research UK i amerykańskiego MD Anderson Cancer Center. Wspólnie testują nowy lek o nazwie CRT0066101. Blokuje on chemiczne sygnały wysyłane przez komórki rakowe – np. powodujące wzrost naczyń krwionośnych odżywiających guzy. Badania – jeszcze raz – na zwierzętach dowodzą, że jest on skuteczny w walce z rakiem trzustki. Działa również na raka płuc.
Jak podkreślają naukowcy, lek nie tylko zabija komórki raka, ale blokuje też przerzuty. – To oznaczałoby, że działa na raka w dwójnasób, ale musimy to jeszcze udowodnić – mówi dr Sushovan Guha z MD Anderson Cancer Center. Testy kliniczne z udziałem pacjentów rozpoczną się za ok. półtora roku, gdy tylko będzie wiadomo, że preparat jest bezpieczny.
– Te badania są jeszcze na bardzo wczesnym etapie, jednak potrzebujemy wszystkiego, co daje nadzieję – podkreśliła Sue Ballard w rozmowie z siecią BBC.

Trudny do wykrycia, ciężki w leczeniu
Rak trzustki jest zwykle wykrywany dość późno z powodu niespecyficznych objawów. Zmęczenie, depresja, utrata apetytu i wagi, biegunki, żółtaczka i powiększenie wątroby mogą być objawami wielu różnych chorób. Dlatego do stwierdzenia zmian na ogół dochodzi zbyt późno – gdy nowotwór zaatakował już inne organy wewnętrzne. Pewną diagnozę dają natomiast badania USG, tomografia i rezonans magnetyczny. Do czynników ryzyka należą m.in. zapalenie trzustki, palenie papierosów i nadużywanie alkoholu, cukrzyca oraz otyłość.
źródło : Rzeczpospolita/Piotr Kościelniak
http://www.rp.pl/galeria/2,2,294005.html
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Maj 15, 2009 09:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Białaczka rodzi się z zakażenia
Dziecięca odmiana nowotworu krwi może być skutkiem przebytej infekcji – udowadniają brytyjscy uczeni. Odkrycie to niesie szanse na powstanie szczepionki.
Kluczową rolę w badaniach odgrywa cząsteczka o nazwie TGF. Organizm człowieka wytwarza ją w odpowiedzi na zakażenie. Uruchamia to z kolei lawinę zdarzeń, co w rezultacie prowadzi do rozwoju białaczki.
Jednym z ważniejszych etapów tego procesu jest namnażanie się tzw. komórek przedrakowych. Odbywa się to kosztem komórek zdrowych. Sukces naukowców z brytyjskiego Institute of Cancer Research polega nie tylko na opisaniu tego mechanizmu. Udało im się również zidentyfikować cząsteczkę TGF. O efektach ich pracy donosi "Journal of Clinical Investigation".
Do rozwoju białaczki dochodzi wówczas, kiedy zbyt wiele białych komórek krwi rozpanoszy się w szpiku kostnym, w efekcie czego organizm nie jest w stanie wytwarzać wystarczającej ilości krwinek czerwonych.
– Do tej pory dysponowaliśmy tylko poszlakowymi dowodami na to, że infekcje mogą leżeć u podłoża tej choroby – mówi dr Shabih Syed z organizacji Leukaemia Research.
Najnowsze ustalenia są kontynuacją badań tego samego zespołu, który zidentyfikował w ubiegłym roku mutacje genetyczne zachodzące w życiu płodowym. Okazało się wówczas, że dwie zmiany w DNA są odpowiedzialne za tworzenie się komórek przedbiałaczkowych. Działają one niczym bomba z opóźnionym zapłonem umieszczona w szpiku kostnym. Mogą zaatakować w najbardziej odpowiednim dla siebie momencie. Uważa się, że komórki przedbiałaczkowe obecne są w organizmie "nosiciela" do 15. roku życia. Jak wynika z badań, mogą występować u co setnego noworodka. Ale tylko u jednego na 100 spośród nosicieli dochodzi do rozwoju białaczki. Stąd uczeni wysnuli wniosek, że musi istnieć jakiś inny czynnik, który przyczynia się do pojawienia się choroby. Twierdzą, że jest nim właśnie TGF. Obecność tej cząsteczki zwiększa bowiem tempo namnażania się komórek przedbiałaczkowych. To zwiększa prawdopodobieństwo uszkodzenia którejś z nich w sposób, który może doprowadzić do nowotworu krwi.
– Rozgryzienie tego mechanizmu może być pierwszym krokiem w kierunku wynalezienia szczepionki – komentuje prof. Mel Greaves, autor badań.
Nobel za profilaktykę
Z wiedzy o tym, że wirusy mogą wywoływać nowotwory, naukowcy zrobili już użytek. Powstała nawet tzw. pierwsza szczepionka na raka. Stało się to możliwe dzięki badaniom Niemca, prof. Haralda zur Hausena, który zidentyfikował związek między wirusem brodawczaka ludzkiego a rakiem szyjki macicy. Dzięki temu od niedawna kobiety na świecie mogą się bronić przed tą chorobą. Niemiecki naukowiec został uhonorowany za to odkrycie Nagrodą Nobla w roku 2008. Od lat 90. istnieje także szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, które może prowadzić do nowotworu tego organu. Podobnego środka nie ma z kolei przeciwko wirusowi Epsteina-Barra, który może wywołać chłoniaka.
źródło : bbc/Rzeczpospolita/Izabela Filc Redlińska
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Czw Lip 16, 2009 06:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lek na cukrzycę do walki z rakiem
Popularny preparat dla diabetyków może pobudzić układ odpornościowy do zwalczania nowotworów.
Takie działanie leku udowodnili w eksperymencie na myszach naukowcy z McGill University i University of Pennsylvania. Informacje o odkryciu przynosi magazyn „Nature“.
- Nasze studium po raz pierwszy wskazuje na to, że metabolizm, który odgrywa rolę w przyswajaniu cukru, odpowiada także za układ odpornościowy organizmu - tłumaczy prof. Russell Jones z McGill University.
Podczas prowadzonych przez niego badań okazało się, że preparat, do tej pory używany do obniżania poziomu glukozy u cukrzyków, pobudza komórki układu odpornościowego, limfocyty T, do działania.
„Zapamiętują“ one patogeny, z którymi się zetknęły wcześniej. Dzięki temu potrafią bardzo szybko reagować, kiedy taki „znany“ już patogen pojawi się w organizmie. Dzięki tej wiedzy można było użyć popularnego leku dla cukrzyków do walki z nowotworami.
- Geny, które biorą udział wregulacji metabolizmu cukru, odgrywają też aktywną rolę w rozwoju raka - wyjaśnia prof. Jones. Naukowcy odkryli też, że przetwarzanie kwasów tłuszczowych przez limfocyty T w ślad za infekcją jest krytyczne dla „pamięci immunologicznej“. Użyta przez badaczy Metformina, która ułatwia metabolizm kwasów tłuszczowych, przyspieszyła reakcję obronną na antyrakową szczepionkę.
źródło : doz.pl/Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Czw Lip 16, 2009 06:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozrzedzić krew, osłabić raka
Są nowe dowody na to, że przyjmowanie leków przeciwkrzepliwych wydłuża życie osób chorych na nowotwory. Dlaczego więc stosowane są tak rzadko?
Zostały stworzone z myślą o zwalczaniu zakrzepów blokujących przepływ krwi. Okazało się, że mogą ratować życie w jeszcze inny sposób. Badania zaprezentowane podczas 50. kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego w San Francisco dowiodły, że niektóre leki przeciwkrzepliwe hamują przerzuty nowotworowe.
Podawanie chorym myszom heparyny drobnocząsteczkowej znacznie zmniejszyło dynamikę rozwoju guzów – relacjonowali wyniki swoich prac Ajit i Nissi Varki z Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz Lubor Borsig z Uniwersytetu w Zurichu. Skuteczność podobnej terapii potwierdzają również badania z udziałem ludzi. Przyjmowanie przez chorych z guzami litymi przez rok heparyny wydłużyło im życie – dowiódł projekt Famous. Wskaźnik trzyletniej przeżywalności wzrósł z 36 do 60 proc. Wynika to także z faktu, że heparyna o połowę zmniejsza ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych, które często kończą się śmiercią. To z kolei wniosek z największego badania nad lekami przeciwkrzepliwymi, jakie przeprowadzono z udziałem chorych na raka. Wzięło w nim udział 1,2 tys. osób.

Wina po stronie lekarzy
To były dobre wiadomości. Zła jest taka, że podobnie jak w wielu krajach, tak i w Polsce leki przeciwkrzepliwe stosuje się zbyt rzadko. – Jak wynika z badania ENDORSE, tylko 37 proc. polskich chorych wymagających podobnej profilaktyki otrzymuje ją – mówi prof. Krystyna Zawilska z Pracowni Hemostazy Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Jej zdaniem wina leży często po stronie lekarzy. Nie mają oni świadomości, jak wielkie zagrożenie wiąże się z chorobą zakrzepową.
Podawanie chorym myszom heparyny znacznie zmniejszyło szybkość wzrostu guzów
– Problem powikłań zakrzepowo-zatorowych u chorych na nowotwory jest zbyt mało znany, a przez to niedoceniany – zgadza się prof. Marek Wojtukiewicz, kierownik Kliniki Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. A przecież informacje o skuteczności stosowania u nich tej terapii pojawiły się już niemal 30 lat temu.
Osoby cierpiące na raka są aż 12-krotnie bardziej narażone na rozwój zakrzepicy. Wynika to z tego, że niektóre guzy wydzielają substancje aktywujące krzepnięcie, a przerzuty mogą blokować odpływ krwi. Podobne problemy pojawiają się nawet u co trzeciego chorego z nowotworem nerki. A jak wynika z badań pośmiertnych, oznaki tej choroby występują u znacznej większości. Zagrożenie zwiększa jeszcze chemioterapia. Ten rodzaj leczenia uszkadza bowiem śródbłonek naczyń. W rezultacie powikłania zakrzepowo-zatorowe są drugą przyczyną śmierci wśród chorych na nowotwory.
W jaki sposób pomaga im heparyna? Przede wszystkim – utrudnia działanie selektyn. To białka, które odgrywają dużą rolę w powstawaniu reakcji zapalnej. W przypadku raka ich znaczenie jest o tyle istotne, że ułatwiają komórkom nowotworowym łączenie się, a tym samym sprzyjają rozwojowi choroby. Nie bez znaczenia jest też drugi mechanizm działania heparyny, tj. hamowanie fibryny. To białko biorące udział w procesie krzepnięcia krwi. Oplatając komórki nowotworowe, pomaga umacniać się tym, które tworzą przerzuty.

Nieprzekonani pacjenci
Dzisiaj profilaktyczne stosowanie leków przeciwkrzepliwych zaleca się tylko niektórym chorym na nowotwory. Głównie tym, którzy z powodu operacji lub ciężkiego stanu przebywają w szpitalu. – Istnieje coraz więcej przesłanek , by podobna terapia była integralnym elementem leczenia przeciwnowotworowego sensu stricto – mówi prof. Wojtukiewicz. Dlaczego do tej pory tak się nie stało? – Brakuje dużych badań klinicznych, które by w sposób wiarygodny zweryfikowały słuszność tej hipotezy – tłumaczy onkolog.
Bywa, że na przeszkodzie w ich przeprowadzaniu stoi postawa samych pacjentów. Łatwiej przekonać chorych do udziału w badaniach nad lekiem przeciwnowotworowym niż w tych, które mają sprawdzić blokowanie mechanizmów pośrednio oddziałujących na rozwój choroby. Ale także jej natura utrudnia zrealizowanie podobnego projektu. Każdy typ nowotworu przebiega inaczej. Nie każdy organizm tak samo reaguje na natarcie raka.

Profilaktyka bardziej popularna przed świętami
W okolicach Bożego Narodzenia ludzie są bardziej skłonni do udziału w badaniach przesiewowych mających na celu wykrycie nowotworu – wynika z pracy norweskich uczonych prof. Geira Hoffa i Michaela Bretthauera. Doprowadziła ich do tego wniosku analiza danych ponad 20 tys. pacjentów w wieku 50 – 64 lat. Wszyscy otrzymali zaproszenie na badania profilaktyczne raka jelita. Okazało się, że w porównaniu z pozostałą częścią roku najczęściej korzystali z niego w grudniu (odpowiednio 64,2 proc. i 72,3 proc.) oraz w okolicach własnych urodzin. Dlaczego? Uczeni podejrzewają, że czas ten sprzyja refleksji nad życiem i upływającym czasem.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pią Lip 17, 2009 09:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szpik kostny prosto z probówki
W laboratorium Uniwersytetu Michigan naukowcy rozpoczęli produkcję sztucznego szpiku.
Podobnie jak ten prawdziwy, tak sztuczny wytwarza komórki krwi: czerwone i białe krwinki. Nie został stworzony po to, by wszczepiać go do żywego organizmu. Podobny eksperyment przeprowadzony na myszach zakończył się wprawdzie sukcesem, lecz celem naukowców było uzyskanie nowego, jeszcze doskonalszego instrumentu badawczego.
Do czego dokładnie będzie służyć? Uprości proces testowania leków, pozwoli na rozwikłanie tajemnic zaburzeń systemu odpornościowego, a może dostarczy nawet krwi potrzebnej do transfuzji.
- Sztuczny szpik został wyhodowany na polimerowym rusztowaniu, które naśladuje tkankę w organizmie - tłumaczy Nicholas Kotov, główny autor badań, profesor amerykańskiego Uniwersytetu Michigan. - Spełnia dwie zasadnicze funkcje: powiela komórki macierzyste krwi oraz produkuje komórki typu B, które są odpowiedzialne za wytwarzanie przeciwciał i ochronę przed infekcjami.
Syntetyczna tkanka dopiero co powstała, a już jest plan, by użyć jej w badaniach nad lekami podawanymi chorym na nowotwory. Dokładnie zaś sprawdzić efekty uboczne nowych środków stosowanych do chemioterapii. Te, które są używane obecnie, osłabiają bowiem działanie szpiku, a tym samym obniżają odporność.
źródło : doz.pl/Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Pon Lip 27, 2009 12:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zabić raka w białych rękawiczkach

Zniszczyć nowotwór, ale zostawić zdrowe komórki – pozwala na to nowa metoda opracowana przez Brytyjczyków.
Terapia genowa z wykorzystaniem nanotechnologii – tak określa nowy pomysł dr Andreas Schatzlein z londyńskiej School of Pharmacy. Co to oznacza? Naukowcy połączyli dwie nowoczesne metody wykorzystywane w eksperymentalnych terapiach. Jedna to dostarczanie do zmutowanych komórek rakowych genów, które wywołają uśmiercenie komórki. Druga to stworzenie miniaturowych cząsteczek – tu z pomocą przychodzi nanotechnologia – które dostarczają te geny do chorych komórek.
W efekcie udało się zabijać z dużą skutecznością komórki nowotworu. I tylko te – zdrowie pozostawały nietknięte.
– Terapia genowa ma szansę stać się bezpiecznym i skutecznym sposobem leczenia raka – powiedział dr Schatzlein sieci BBC. – Ale dostarczenie tych genów do komórek rakowych pozostaje wielkim wyzwaniem. To pierwszy raz, kiedy udało się wycelować geny w komórki guzów tak precyzyjnie. Dlatego jesteśmy tacy podekscytowani.
Na razie przeprowadzono testy na myszach. Opisuje je „Cancer Research”. Jak jednak zapewnia dr Schatzlein, testy z udziałem ludzi chorych na raka rozpoczną się już za dwa lata.
Podobna terapia może być szansą dla tych, u których guzy znajdują się bardzo blisko szczególnie wrażliwych organów. Znajdzie też zastosowanie w przypadkach przerzutów choroby do innych organów. Dziś lekarze często uznają, że takie zmiany są nieoperacyjne i wybierają mniej skuteczne formy leczenia.
Ponieważ nanocząsteczki z ładunkiem genetycznym omijają zdrowe komórki, a niszczą tylko chore, ta forma leczenia nie powodowałaby tak silnych negatywnych efektów ubocznych (m. in. wymioty, wypadanie włosów, osłabienie). Skorzystają zatem wszyscy pacjenci.
Jak to działa? Genetyczny ładunek jest umieszczany w kapsułce ok. 80 tys. razy mniejszej niż średnica ludzkiego włosa. Ta nanocząsteczka trafia wyłącznie do komórek raka, zdrowe omija. Gdy znajdzie się w chorej komórce, uwalnia geny, które wytwarzają białko zabijające nowotwór.
– Już wewnątrz komórki rakowej geny rozpoznają otoczenie i aktywują się. Efekt jest zabójczy, ale tylko dla komórek raka – tłumaczy brytyjski naukowiec. – Mamy nadzieję, że ta terapia trafi do testów klinicznych już za kilka lat.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Czw Lip 30, 2009 07:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Złote kule rozerwą komórki nowotworu
http://portal.acs.org/portal/acs/corg/content - American Chemical Society
Amerykanie testują nowatorską terapię. Malutkie cząsteczki wykonane ze złota mają zniszczyć raka.
O opracowaniu niezwykłej terapii onkologicznej poinformowali naukowcy na zjeździe Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego w Salt Lake City. Polega ona na stworzeniu bardzo małych, pustych w środku nanokulek ze złota. Mają one średnicę ok. 50 tys. razy mniejszą niż ludzki włos. Te złote sfery wyposażone są w „kluczyk“ – łańcuch białka, który pozwala im się łączyć tylko z komórkami raka posiadającymi odpowiedni receptor. Dzięki niemu złote kulki wnikają wyłącznie do chorych komórek, zdrowe zostawiają w spokoju.
Gdy nanokulki zgromadzą się w komórkach raka, lekarze naświetlają je bliską podczerwienią. To promieniowanie wnika pod skórę i rozgrzewa kulki. Te zaś rozrywają chore komórki od wewnątrz.
– To niezwykle obiecująca technika – mówi dr Jin Zhang z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz. – To trochę jak włożenie komórek raka do wrzącej wody i uśmiercenie ich przez ugotowanie. Im bardziej nagrzewają się złote kulki, tym lepiej.
Na razie nową metodę leczenia przetestowano na zwierzętach laboratoryjnych. Ponieważ naświetlanie promieniowaniem bliskiej podczerwieni jest najskuteczniejsze na skórze, wybrano nowotwór, który atakuje właśnie ją – czerniaka złośliwego. Jak jednak przyznaje dr Zhang, wykorzystanie podobnej metody u ludzi będzie wymagało długich badań nad jej bezpieczeństwem.
Dla pacjenta i lekarza korzystających z nowej metody walki z czerniakiem zabieg będzie wyglądał podobnie jak obecnie. Już dziś stosuje się tzw. fotoablację, czyli usuwanie chorych tkanek laserem. Wykorzystuje się także specjalne substancje uwrażliwiające komórki nowotworowe na niszczące promienie. Złote nanokulki działają właśnie w ten sposób. Są jednak skuteczniejsze i nie wnikają do zdrowych tkanek.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Sob Sie 15, 2009 16:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rak to cena za większy mózg

Dlaczego ludzie zapadają na nowotwory znacznie częściej niż blisko spokrewnione z nami małpy naczelne? Tajemnica kryje się w genach odpowiadających między innymi za rozwój mózgu – twierdzi amerykański badacz.

Analiza DNA człowieka i szympansa dowodzi, że – przynajmniej genetycznie – nasze gatunki są bardzo zbliżone. Szympans, czy to się komuś podoba czy nie, pozostaje naszym ewolucyjnym kuzynem. Dzieli nas niecałe 2 proc. zbadanego DNA. Ale różnice biologiczne są ogromne. Jedną z tych różnic jest podatność na raka. Szympansy chorują na nowotwory rzadziej niż ludzie.
Pomysł rozwikłania tej zagadki ogłosił w majowym numerze „Medical Hypotheses” John McDonald z Wydziału Biologii Georgia Institute of Technology. Jego zdaniem częstsze zachorowania ludzi na nowotwory to efekt zmian ewolucyjnych. Z jednej strony dały nam one mózgi większe i sprawniejsze niż małpie. Z drugiej – sprowadziły zagrożenie śmiertelną chorobą.

Zapisane w genach
„Wcześniejsze badania dowiodły, że istnieją ogromne różnice między ekspresją genów w mózgach ludzi i szympansów. Inna jest m.in. ekspresja genów odpowiadających za zaprogramowaną śmierć neuronów – w ludzkim mózgu przebiega ona wolniej” napisał McDonald wraz z zespołem w „Medical Hypotheses”.
Cóż to takiego zaprogramowana śmierć komórek (czyli apoptoza)? Dzięki temu mechanizmowi organizm pozbywa się zużytych lub uszkodzonych elementów. Odbywa się to bez wpływu bodźców zewnętrznych – komórka popełnia samobójstwo.
Apoptozą mogą sterować niektóre geny. Ich aktywność (ekspresja) jest jednak inna w mózgach ludzi i szympansów. „Ta sama prawidłowość daje się zauważyć również w innych tkankach ludzkich, gdy porównać je z małpimi. Apoptoza u człowieka przebiega wolniej niż u szympansów” – pisze McDonald.
Jego zespół przebadał aktywność tych genów w kilku różnych tkankach, m.in. w mózgu, wątrobie, jądrach i nerkach. Podejrzenia naukowców się potwierdziły: organizm człowieka nie usuwa uszkodzonych, zmutowanych komórek tak skutecznie, jak czynią to małpy.

Komórki nie chcą umierać
Naukowcy sądzą, że wolniejsza, mniej skuteczna apoptoza pomogła ludziom wykształcić większy mózg. Elementem tej układanki było także większe tempo powstawania neuronów.
Ale jest też druga strona medalu. Hamowanie apoptozy to również jedna z charakterystycznych cech nowotworów. Rak potrafi zablokować ścieżki, którymi przekazywane są polecenia uruchomienia procesu samobójczej śmierci. Zmutowane komórki dzielą się w sposób niekontrolowany, a do tego są niemal nieśmiertelne.
– Mamy większe mózgi niż szympansy i wielu naukowców skupiło się na tym, że prawdopodobnie produkujemy neurony w przyspieszonym tempie – przyznaje McDonald w rozmowie z LiveScience. – Ale uważam, że ważne jest także to, że tych neuronów nie niszczymy.
W przypadku niektórych chorób „efektem ubocznym” jest mniejsze ryzyko pojawienia się nowotworu
– Trudno wyjaśnić, dlaczego wykształciliśmy mniej skuteczny system sterowania apoptozą – mówi amerykański naukowiec. – I właśnie dlatego wyszliśmy z hipotezą, że aby zwiększyć objętość mózgu konieczne było ograniczenie tego procesu. I nawet jeśli mniej apoptozy oznacza więcej raka, to ewolucyjnie nie było to tak ważne. Większość nowotworów i tak pojawia się po osiągnięciu wieku reprodukcyjnego.
– To na razie tylko hipoteza, więc pytanie, czy jest to prawda, czy nie, pozostaje otwarte – podkreśla prof. Stephen Hubbell, biolog ewolucyjny z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, komentujący pomysł swojego kolegi. – Byłoby ciekawe, gdyby się okazało, że ekspresja genów u ludzi i małp wpływa na ryzyko zachorowania.
Badania zespołu Johna McDonalda wymagają jeszcze potwierdzenia. Na razie analizowano tylko ekspresję genów. Kolejnym etapem ma być ustalenie, czy rzeczywiście tempo komórkowej śmierci różni się istotnie u ludzi i małp.

Gdy choroba chroni
Dodatkowym argumentem, który może potwierdzać hipotezę amerykańskiego biologa, jest to, że w przypadku niektórych chorób wpływających na funkcjonowanie mózgu „efektem ubocznym” jest zmniejszone ryzyko pojawienia się raka.
Tak jest m.in. w przypadku choroby Parkinsona. Lekarze zauważyli, że parkinson redukuje ryzyko pojawienia się większości typów nowotworów o dwie trzecie. Prawdopodobnie rolę odgrywają tu geny sterujące śmiercią komórek.
Również osoby cierpiące na zespół Downa rzadziej chorują na raka. Śmiertelność z powodu nowotworów u tych ludzi jest blisko dziesięć razy niższa niż średnia. W tym przypadku – jak niedawno ustalili naukowcy – decydują geny hamujące wzrost naczyń krwionośnych odżywiających tkanki.

Ludzie i szympansy – bliscy krewni
Nasze drogi rozeszły się 6 – 7 mln lat temu, a mimo to dystans genetyczny między nami (1,24 proc. DNA) jest mniejszy niż między dwoma gatunkami gibonów (2,2 proc.). Po odrzuceniu genetycznych śmieci okazało się, że różni nas zaledwie 0,6 proc. aktywnej struktury DNA. „Pod tym względem i pod wieloma innymi jesteśmy po prostu jeszcze jednym gatunkiem szympansa” – pisze Jared Diamond w książce „Trzeci szympans”.
Potwierdzają to kolejne obserwacje. Szympansy potrafią posługiwać się ponad 40 rodzajami narzędzi, takimi jak młotki, haczyki czy oszczepy. Za pomocą tych ostatnich prowadzą polowania z nagonką, w których myśliwi odgrywają ściśle określone role: przynęty, naganiacza bądź atakującego. Mają ustaloną hierarchię, tworzą grupy opierające się na sojuszach politycznych. Spory rozwiązują nie tylko siłą – potrafią wylewnie się godzić, obdarzając się całusami i uściskami. W podobny sposób pocieszają poszkodowanych kuzynów, co świadczy o ich rozwiniętej empatii. Istnieje nawet szympansia odmiana prostytucji: samce wymieniają mięso upolowanych zwierząt na usługi seksualne samic.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Matka
Administrator
Administrator


Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 856
Skąd: Mazury

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 08:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdalnie sterowany lek na raka
Genetycznie modyfikowane komórki macierzyste mogą stać się nową bronią w walce z nowotworem. Niszczą raka, oszczędzając zdrowe tkanki
Testy przeprowadzono na razie w probówce i na zwierzętach laboratoryjnych. Specjaliści z University College London są jednak przekonani, że wyniki testów były tak dobre, iż wkrótce będą mogli wypróbować swój pomysł do leczenia pacjentów w szpitalach. Testy kliniczne mają się rozpocząć już za dwa lata zapewniał dr Michael Loebinger na zjeździe American Thoracic Society w San Diego.
– Stworzyliśmy komórki, które same odnajdują raka, uderzają w niego niszczącym białkiem i to tylko tam, gdzie jest to potrzebne – mówił dr Loebinger. Jego zespół skorzystał z możliwości komórek macierzystych ze szpiku. Dzięki modyfikacjom genetycznym komórki te zaczęły produkować białko TRAIL wywołujące obumieranie nowotworu.
38 proc. guzów raka piersi zniknęło po zastosowaniu tej terapii
– Mówiąc w skrócie, połączyliśmy dwa odkrycia. Jednym jest zdolność tych komórek do wyszukiwania nowotworów w całym organizmie – tłumaczy naukowiec. – A białko TRAIL uśmierca wyłącznie komórki raka. Łącząc te osiągnięcia, udało się nam opracować komórki zabijające nowotwór i niedziałające na zdrowe organy.
Brytyjczycy spodziewają się, że ich nowa broń będzie skuteczna wobec wszystkich komórek nowotworowych wrażliwych na białko TRAIL. Na razie wypróbowano terapię na komórkach raka płuc, piersi, skóry i szyjki macicy. Wcześniejsze badania świadczą o tym, iż białko to może również skutecznie wywoływać śmierć (tzw. apoptozę) komórek raka trzustki, jajnika czy jelita grubego. Trwają też testy kliniczne z udziałem pacjentów w zaawansowanym stadium choroby wykorzystujące TRAIL jako substancję niszczącą nowotwór.
Przeprowadzono również testy na zwierzętach. Zmodyfikowane komórki wstrzyknięto myszom z rakiem piersi. Okazało się, że nie tylko skutecznie niszczą one nowotwory, ale pozostawiają nietknięte inne tkanki. – Po zastosowaniu tej terapii 38 proc. guzów całkowicie zniknęło – zapewnia dr Loebinger.
Naukowcy przekonywali w San Diego, że wykorzystanie do produkcji TRAIL komórek macierzystych ze szpiku ma same zalety. Przede wszystkim nie są one odrzucane przez układ odpornościowy pacjentów. A to oznacza, że zamiast przygotowywać terapię dla jednego konkretnego pacjenta, będzie można produkować gotowy lek dla całej grupy – przekonuje dr Loebinger.
źródło : Rzeczpospolita
_________________
Forum Zjawisk Paranormalnych - www.aho.phorum.pl
--- Otwórz swój umysł ---
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Paź 21, 2009 08:04    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Zjawisk Paranormalnych Strona Główna -> Medycyna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum Zjawisk Paranormalnych  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group